Samiec modliszki zwyczajnej (Mantis religiosa) w brązowej odsłonie

Samiec modliszki zwyczajnej (Mantis religiosa) w brązowej odsłonie

Modliszka zwyczajna (Mantis religiosa) to jeden z najbardziej niezwykłych owadów spotykanych w Polsce. Na fotografii znajduje się samiec modliszki zwyczajnej w pięknym, ciepłym brązowym ubarwieniu, doskonale wtapiającym się w wyschnięte trawy późnego lata. To właśnie kolor otoczenia, w którym rozwija się modliszka, ma ogromny wpływ na jej ostateczne ubarwienie – osobniki żyjące w suchych, słomkowych siedliskach często przybierają odcienie brązu, natomiast w zielonych łąkach dominują barwy zielone.

Zdjęcie zostało wykonane w naturalnym środowisku podczas końcówki lata i początku września, kiedy dorosłe modliszki są najłatwiejsze do obserwacji. Samiec jest smuklejszy od samicy, ma dłuższe czułki oraz jest znacznie bardziej mobilny. W tym okresie aktywnie poszukuje partnerki, przemieszczając się między trawami i zaroślami.

Fotografia ukazuje charakterystyczną pozę modliszki – uniesione, kolczaste odnóża chwytne, duże oczy oraz niezwykle długie czułki. Delikatnie rozmyte tło podkreśla sylwetkę owada i pozwala wyeksponować jego detale, zachowując naturalny klimat letniej łąki na Dolnym Śląsku.

Ciekawostka o modliszce zwyczajnej

Modliszka zwyczajna jeszcze kilkanaście lat temu była w Polsce gatunkiem rzadkim i występowała głównie na południu kraju. Obecnie, wraz z ocieplaniem klimatu, coraz częściej spotykana jest również na Dolnym Śląsku, w tym w okolicach Polkowic, Jerzmanowej, Gaworzyc i Wzgórz Dalkowskich. Najchętniej wybiera nasłonecznione łąki, nieużytki i obrzeża pól, gdzie doskonale maskuje się dzięki zmiennemu ubarwieniu.

Korale rosy na pajęczynie mieniące się kolorami tęczy

Korale rosy na pajęczynie mieniące się kolorami tęczy

Matka Natura potrafi być prawdziwą artystką. Wystarczy trochę porannego słońca, krople rosy i cierpliwy tkacz, który stworzy swoją delikatną konstrukcję. Pajęczyna pokryta kroplami rosy zaczyna wtedy przypominać korale, a każda kropla odbija światło, wydobywając niezwykłe barwy i struktury.

To właśnie takie drobne, często niezauważalne elementy przyrody potrafią zachwycić najbardziej. Fotograf może jedynie zatrzymać ten ulotny moment i spróbować uwiecznić piękno, które natura stworzyła sama.

Dziś, 19 sierpnia, obchodzimy Światowy Dzień Fotografii. Data ta nawiązuje do wydarzenia z 1839 roku, kiedy oficjalnie ogłoszono wynalazek dagerotypii, jednego z pierwszych praktycznych procesów fotograficznych. To właśnie wtedy fotografia zaczęła na dobre zmieniać sposób, w jaki dokumentujemy i postrzegamy otaczający nas świat.

A czasem nie potrzeba spektakularnych krajobrazów. Wystarczy pajęczyna, poranna rosa i kilka promieni słońca, aby zobaczyć coś naprawdę niezwykłego. 🙂

Tygrzyk paskowany z konikiem polnym | Fotografia przyrodnicza

Tygrzyk paskowany z konikiem polnym | Fotografia przyrodnicza

Tygrzyk paskowany (Argiope bruennichi) to jeden z najbardziej charakterystycznych pająków, jakie można spotkać na polskich łąkach i nieużytkach. Jego czarno-żółte ubarwienie sprawia, że trudno pomylić go z innym gatunkiem. Szczególnie efektownie prezentuje się wśród wysokich traw, gdzie buduje swoją charakterystyczną sieć.

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu tygrzyk paskowany był w Polsce znacznie mniej rozpowszechniony. Z czasem zaczął pojawiać się w kolejnych regionach kraju, a obecnie spotkanie tego pająka nie należy już do szczególnie rzadkich. Sprzyjają mu przede wszystkim ciepłe, nasłonecznione stanowiska, łąki, nieużytki oraz tereny z wysoką roślinnością.

Na jednym z prezentowanych zdjęć można zobaczyć tygrzyka z wyjątkowo dużą zdobyczą. Jest nią konik polny, który trafił do jego sieci. Tygrzyk wykorzystuje jad do obezwładniania ofiar, a następnie przystępuje do ich trawienia. Mimo efektownego wyglądu i jadowitości nie jest pająkiem stanowiącym istotne zagrożenie dla człowieka.

Fotografowanie takich scen jest jednym z powodów, dla których fotografia przyrodnicza potrafi być tak ciekawa. Czasem wystarczy zatrzymać się na chwilę przy łące i dokładniej przyjrzeć się temu, co dzieje się wśród traw. Z pozoru niewielki pająk może okazać się niezwykle interesującym bohaterem zdjęcia, szczególnie gdy właśnie udało mu się upolować ofiarę większą od niego.

Prezentowane fotografie pokazują tygrzyka paskowanego podczas żerowania, a także charakterystyczne ubarwienie tego gatunku. To dobry przykład tego, jak wiele ciekawych historii można znaleźć podczas fotografowania lokalnej przyrody.

Ważka niczym mały smok - letni kadr z okolic Polkowic

Ważka niczym mały smok – letni kadr z okolic Polkowic

Pastelowe kolory, miękkie światło i niezwykła sylwetka ważki sprawiają, że ten letni kadr wygląda niemal baśniowo. W naturalnym, leśnym otoczeniu owad prezentuje się niczym mały smok – i nie bez powodu w języku angielskim ważki określane są jako dragonflies, czyli dosłownie „smocze muchy”.

Zdjęcie wykonane w okolicach Polkowic, województwo dolnośląskie, pokazuje jedno z najbardziej charakterystycznych stworzeń ciepłych miesięcy. Delikatne, pastelowe barwy tła, różowe i fioletowe akcenty roślinności oraz misternie zbudowane skrzydła tworzą spokojną, niemal malarską kompozycję.

Lato w lesie potrafi zaskoczyć – czasem wystarczy spojrzeć bliżej, aby zobaczyć małego smoka. 🐉

Modliszka zwyczajna (Mantis religiosa) – niezwykły drapieżnik sfotografowany w Jerzmanowej na Dolnym Śląsku

Modliszka zwyczajna (Mantis religiosa) – niezwykły drapieżnik sfotografowany w Jerzmanowej na Dolnym Śląsku

Na zdjęciu prezentuję modliszkę zwyczajną (Mantis religiosa), jednego z najbardziej fascynujących owadów występujących w Polsce. Tego dorosłego osobnika udało mi się sfotografować w Jerzmanowej (województwo dolnośląskie) podczas letniej sesji makrofotograficznej. Jeszcze kilkanaście lat temu spotkanie modliszki w tej części kraju należało do rzadkości, dziś jej obserwacje stają się coraz częstsze.

Ekspansja modliszki na Dolnym Śląsku – efekt zmian klimatu

Modliszka zwyczajna jest doskonałym przykładem gatunku, którego zasięg w Polsce dynamicznie zwiększa się wraz z ocieplaniem klimatu. Dawniej występowała głównie na południowym wschodzie kraju, natomiast obecnie zasiedla już większość Polski, w tym Dolny Śląsk, gdzie jeszcze do niedawna była prawdziwą rzadkością.

Coraz cieplejsze lata, łagodniejsze zimy oraz dłuższy okres wegetacyjny sprawiają, że owady te znajdują coraz lepsze warunki do rozwoju i rozmnażania. Dzięki temu obserwacje modliszek w okolicach Głogowa, Jerzmanowej czy na Wzgórzach Dalkowskich przestają być wyjątkowym wydarzeniem, choć wciąż wzbudzają ogromne zainteresowanie miłośników przyrody.

Ciekawostka o modliszce zwyczajnej

Mało kto wie, że modliszka jest jednym z nielicznych owadów na świecie posiadających widzenie stereoskopowe, pozwalające precyzyjnie oceniać odległość do ofiary. Podobnie jak człowiek wykorzystuje obraz z obu oczu, dzięki czemu potrafi z niezwykłą dokładnością obliczyć moment ataku. Ta wyjątkowa zdolność sprawia, że jej błyskawiczne uderzenie przednimi odnóżami niemal zawsze kończy się sukcesem.

Makrofotografia modliszki – cierpliwość i odpowiedni moment

Fotografowanie modliszek to prawdziwe wyzwanie. Mimo że często pozostają nieruchome, są niezwykle czujne i błyskawicznie reagują na każdy ruch. W fotografii makro kluczowe są odpowiednie światło, niewielka odległość oraz cierpliwość fotografa.

Na prezentowanym zdjęciu udało się uchwycić charakterystyczną pozę modliszki z uniesionymi, uzbrojonymi w kolce odnóżami chwytnymi oraz doskonale widocznymi dużymi oczami. Zielone ubarwienie idealnie komponuje się z otaczającą roślinnością, pokazując, jak skuteczny jest jej naturalny kamuflaż.

Dla fotografa przyrody spotkanie z modliszką zwyczajną to zawsze wyjątkowa okazja do wykonania efektownych ujęć jednego z najbardziej charakterystycznych owadów Europy.

Nagietek lekarski i dzika pszczoła w porannej rosie – sierpniowy poranek w okolicach Głogowa

Nagietek lekarski i dzika pszczoła w porannej rosie – sierpniowy poranek w okolicach Głogowa

Sierpień na Dolnym Śląsku to czas, gdy ogrody, łąki i przydrożne rabaty wciąż tętnią życiem. Na fotografii wykonanej w okolicach Głogowa uwieczniony został nagietek lekarski (Calendula officinalis), którego intensywnie pomarańczowe płatki pokrywa delikatna poranna rosa. W samym centrum kwiatu pracuje dzika pszczoła samotnica, zbierająca pyłek i nektar – cenny pokarm niezbędny do wykarmienia kolejnego pokolenia.

Poranne godziny są wyjątkowym momentem dla fotografii przyrodniczej. Krople rosy nadają kwiatom niezwykłej świeżości, a owady są jeszcze mniej ruchliwe niż w pełnym słońcu, dzięki czemu można uchwycić ich zachowanie i najdrobniejsze detale. To właśnie wtedy makrofotografia odsłania świat, którego na co dzień często nie dostrzegamy.

Nagietek lekarski jest nie tylko ozdobą ogrodów, ale również jedną z roślin chętnie odwiedzanych przez pszczoły, trzmiele, muchówki i inne owady zapylające. Dostarcza im nektaru i pyłku przez większą część lata, wspierając lokalną bioróżnorodność. W czasach, gdy populacje zapylaczy są pod presją zmian środowiskowych, nawet niewielkie skupiska takich kwiatów mają duże znaczenie.

Fotografie wykonane podczas letnich poranków pokazują, jak wiele życia kryje się tuż obok nas. Sierpień w okolicach Głogowa to doskonały okres na obserwację owadów, gdy pola, ogrody i łąki tworzą niezwykle barwny krajobraz pełen naturalnych historii.

Smukwa kosmata (Scolia hirta) – rzadki gość, który coraz śmielej pojawia się na Dolnym Śląsku

Smukwa kosmata (Scolia hirta) – rzadki gość, który coraz śmielej pojawia się na Dolnym Śląsku

Jeszcze kilkanaście lat temu spotkanie smukwy kosmatej (Scolia hirta) należało do prawdziwych przyrodniczych rarytasów. Dziś z dużą satysfakcją obserwuję, że w okolicach Głogowa, na Wzgórzach Dalkowskich i w innych zakątkach Dolnego Śląska gatunek ten pojawia się coraz częściej. Mimo swojego masywnego wyglądu, jest to owad wyjątkowo spokojny i praktycznie nie interesuje się człowiekiem.

Na zdjęciu udało mi się uchwycić ją tuż po deszczu. Krople wody pokrywające pancerz i bursztynowe skrzydła nadają fotografii wyjątkowego charakteru, pokazując piękno gatunku, którego większość osób nigdy nie miała okazji zobaczyć z bliska.

Ciekawostka o smukwie kosmatej

Niewiele osób wie, że smukwa kosmata jest naturalnym sprzymierzeńcem przyrody. Samica wyszukuje w glebie larwy chrząszczy, głównie kruszczyc, które następnie wykorzystuje jako pokarm dla swojego potomstwa. Dorosłe owady żywią się wyłącznie nektarem kwiatów i pełnią rolę zapylaczy, odwiedzając liczne gatunki roślin kwitnących.

Co ciekawe, mimo że samica posiada żądło, wykorzystuje je przede wszystkim do unieruchamiania larw chrząszczy. Wobec ludzi jest niezwykle łagodna i praktycznie nie wykazuje agresji, o ile nie zostanie bezpośrednio schwytana lub silnie sprowokowana.

Fotografia rzadkich gatunków – chwila, która nie trwa długo

Fotografowanie rzadkich owadów wymaga przede wszystkim cierpliwości i znajomości ich zwyczajów. Smukwa kosmata nie zatrzymuje się na kwiatach na długo, dlatego znalezienie odpowiedniego kadru często zajmuje więcej czasu niż samo wykonanie zdjęcia.

Po opadach deszczu owady stają się spokojniejsze, a krople wody pozostające na ich ciele tworzą wyjątkowy efekt wizualny. To właśnie takie momenty pozwalają pokazać detale, których zazwyczaj nie dostrzegamy gołym okiem – strukturę pancerza, owłosienie odnóży czy piękną, bursztynową barwę skrzydeł.

Od wielu lat dokumentuję rzadkie gatunki zwierząt i owadów Dolnego Śląska, starając się pokazać ich naturalne piękno oraz zwrócić uwagę na znaczenie ochrony lokalnej przyrody. Każde spotkanie z tak wyjątkowym gatunkiem jest dla fotografa przyrody nie tylko okazją do wykonania ciekawego zdjęcia, ale również cenną obserwacją świadczącą o zmianach zachodzących w środowisku.

Paź żeglarz (Iphiclides podalirius) – jeden z najpiękniejszych motyli Polski

Paź żeglarz (Iphiclides podalirius) – jeden z najpiękniejszych motyli Polski

Paź żeglarz (Iphiclides podalirius) to bez wątpienia jeden z najbardziej efektownych motyli dziennych występujących w Polsce. Zachwyca charakterystycznym wzorem skrzydeł, długimi „ogonkami” oraz majestatycznym lotem, dzięki czemu od lat uznawany jest za jeden z symboli rodzimej entomofauny.

To zdjęcie wykonałem latem na Dolnym Śląsku, gdzie gatunek ten można spotkać na nasłonecznionych łąkach, skrajach pól, sadach oraz w pobliżu ciepłych zarośli bogatych w rośliny nektarodajne. Każde takie spotkanie jest wyjątkowe i pokazuje, jak bogata potrafi być przyroda naszego regionu.

Ślady walki o przetrwanie

Na pierwszy rzut oka motyl prezentuje się okazale, jednak uważna obserwacja pozwala dostrzec uszkodzenie tylnego skrzydła. To prawdopodobnie pamiątka po nieudanej próbie ataku drapieżnika, najczęściej ptaka. Mimo odniesionych uszkodzeń paź żeglarz nadal potrafi latać, pobierać nektar i uczestniczyć w rozrodzie. Natura niejednokrotnie pokazuje, jak niezwykłą zdolność przetrwania mają nawet tak delikatne stworzenia.

Paź żeglarz pod ochroną

W Polsce paź żeglarz jest gatunkiem objętym ścisłą ochroną gatunkową. Jeszcze kilkanaście lat temu należał do motyli spotykanych stosunkowo rzadko, choć obecnie lokalnie obserwuje się wzrost liczebności jego populacji. Nadal jednak pozostaje gatunkiem wymagającym odpowiednich warunków środowiskowych.

Największym zagrożeniem dla jego występowania są:

  • intensyfikacja rolnictwa,
  • stosowanie środków ochrony roślin,
  • zanikanie miedz, zakrzewień i tradycyjnych sadów,
  • utrata ciepłych, nasłonecznionych siedlisk.

Ochrona takich miejsc ma ogromne znaczenie nie tylko dla pazia żeglarza, ale również dla wielu innych gatunków motyli, pszczół i owadów zapylających.

Fotografia przyrodnicza z Dolnego Śląska

Fotografia przedstawia jednego z najbardziej rozpoznawalnych motyli Europy uchwyconego podczas spokojnego żerowania na kwiatach. Dla fotografa przyrody takie spotkania należą do najbardziej satysfakcjonujących, ponieważ pozwalają nie tylko stworzyć ciekawy kadr, ale również zwrócić uwagę na potrzebę ochrony cennych gatunków i ich siedlisk.

Mam nadzieję, że ten paź żeglarz sfotografowany na Dolnym Śląsku zachęci kolejne osoby do uważniejszego obserwowania otaczającej nas przyrody. Czasem wystarczy wybrać się na pobliską łąkę, aby odkryć prawdziwe przyrodnicze skarby.

Dostojka malinowiec i oblatek granatek – letnie motyle z okolic Głogowa

Dostojka malinowiec i oblatek granatek – letnie motyle z okolic Głogowa

Lipcowe dni to doskonały czas na obserwację motyli zamieszkujących lasy i śródleśne polany Dolnego Śląska. W okolicach Głogowa można spotkać wiele ciekawych gatunków, a czasem uda się uchwycić dwa z nich jednocześnie. Na fotografii widoczne są dostojka malinowiec (Argynnis paphia) oraz oblatek granatek (Syntomis phegea), korzystające z nektaru kwitnącego ostu.

Dostojka malinowiec należy do największych i najpiękniejszych motyli dziennych występujących w Polsce. Zamieszkuje przede wszystkim skraje lasów, leśne drogi i nasłonecznione polany. Charakterystyczne pomarańczowe skrzydła z czarnym rysunkiem sprawiają, że jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych przedstawicieli rodziny rusałkowatych.

Towarzyszący jej oblatek granatek to motyl nocny z rodziny Erebidae, który – w przeciwieństwie do większości swoich krewniaków – lata wyłącznie w dzień. Czarne skrzydła ozdobione kontrastowymi białymi plamkami oraz smukła sylwetka sprawiają, że łatwo go rozpoznać. Gatunek ten najczęściej spotykany jest na kwiatach ostów, chabrów i innych roślin nektarodajnych, gdzie żywi się nektarem.

Okolice Głogowa, Wzgórza Dalkowskie, dolina Odry oraz liczne leśne polany i łąki tworzą cenne siedliska dla wielu gatunków motyli i innych owadów zapylających. Zachowanie takich miejsc ma ogromne znaczenie dla ochrony lokalnej bioróżnorodności, a każda obserwacja przypomina, jak bogata i różnorodna jest przyroda naszego regionu.

Fotografia przyrodnicza pozwala zatrzymać te krótkie chwile i pokazać piękno gatunków, które często pozostają niezauważone. To właśnie takie spotkania sprawiają, że lipcowe wędrówki po lasach w okolicach Głogowa potrafią zaskoczyć nawet doświadczonych miłośników przyrody.

Jelonek rogacz (Lucanus cervus) w Gminie Żukowice – spotkanie z jednym z największych chrząszczy Europy

Jelonek rogacz (Lucanus cervus) w Gminie Żukowice – spotkanie z jednym z największych chrząszczy Europy

Jelonek rogacz (Lucanus cervus) – spotkanie z jednym z największych chrząszczy Europy w Gminie Żukowice

Wspominałem już, że podczas ostatniej wyprawy udało mi się spotkać także inny wyjątkowy i chroniony gatunek chrząszcza. Tym razem był to jelonek rogacz (Lucanus cervus) – jeden z największych i najbardziej imponujących chrząszczy występujących w Europie. Gatunek ten objęty jest w Polsce ścisłą ochroną gatunkową, a dodatkowo znajduje się w Dyrektywie Siedliskowej Unii Europejskiej jako gatunek wymagający ochrony jego naturalnych siedlisk.

Na tego niezwykłego owada natrafiliśmy zupełnie przypadkiem podczas poszukiwań kozioroga dębosza w zabytkowej alei dębowej w Czernej (Gmina Żukowice). To miejsce po raz kolejny udowadnia, jak ogromną wartość przyrodniczą mają stare aleje i wiekowe dęby. Martwe oraz zamierające drzewa, często postrzegane jako niepotrzebne, są w rzeczywistości domem dla wielu rzadkich i zagrożonych gatunków owadów saproksylicznych.

Samce jelonka rogacza można rozpoznać po charakterystycznych, silnie rozwiniętych żuwaczkach przypominających poroże jelenia, od których pochodzi nazwa gatunku. Choć wyglądają groźnie, służą głównie do rywalizacji z innymi samcami o samice i nie stanowią zagrożenia dla człowieka. Larwy rozwijają się przez kilka lat w próchniejącym drewnie starych drzew liściastych, przede wszystkim dębów, dlatego obecność tego chrząszcza jest doskonałym wskaźnikiem dobrze zachowanych, cennych siedlisk.

Czy spotkany osobnik był jedynie przypadkowym gościem, który przyleciał z pobliskiego stanowiska? A może w zabytkowej alei dębowej w Czernej rozwija się już lokalna populacja tego niezwykłego gatunku? Na odpowiedź będziemy musieli poczekać do przyszłego sezonu. Jeśli również w przyszłym roku uda się odnaleźć kolejne osobniki lub ślady ich rozwoju, będzie to bardzo cenna informacja świadcząca o wyjątkowej wartości przyrodniczej tego miejsca.

Każde takie spotkanie przypomina, jak ważna jest ochrona starych drzew i historycznych alei. To właśnie one stanowią ostoję dla wielu rzadkich gatunków, takich jak jelonek rogacz czy kozioróg dębosz, które znikają z naszego krajobrazu wraz z wycinaniem wiekowych drzew.

Fotografia przedstawia dorosłego samca jelonka rogacza sfotografowanego na korze starego dębu w zabytkowej alei dębowej w Czernej (Gmina Żukowice, Dolny Śląsk).

Kozioróg dębosz (Cerambyx cerdo) w Czernej – jedna z największych populacji w Polsce

Kozioróg dębosz (Cerambyx cerdo) w Czernej – jedna z największych populacji w Polsce

Kozioróg dębosz (Cerambyx cerdo) – jeden z największych i najrzadszych chrząszczy w Polsce. Wyjątkowa populacja w Czernej na Dolnym Śląsku

Kozioróg dębosz (Cerambyx cerdo) to jeden z najbardziej okazałych chrząszczy występujących w Polsce. Należy do rodziny kózkowatych (Cerambycidae) i może osiągać nawet 6 centymetrów długości, nie licząc imponujących czułków, które u samców są dłuższe od całego ciała. Gatunek ten objęty jest ścisłą ochroną gatunkową, a w Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt figuruje jako gatunek narażony na wyginięcie (VU).

Jego przetrwanie jest nierozerwalnie związane z obecnością starych, sędziwych dębów, w których larwy rozwijają się przez kilka lat. To właśnie zanik wiekowych drzewostanów oraz usuwanie martwego drewna sprawiają, że kozioróg dębosz należy dziś do najcenniejszych i najrzadszych owadów naszej fauny.

Jedna z największych populacji kozioroga dębosza w Polsce

Mieliśmy okazję odwiedzić jedną z największych znanych populacji kozioroga dębosza w naszym kraju, która znajduje się w moim regionie – w pomnikowej alei dębowej w Czernej (Gmina Żukowice, województwo dolnośląskie).

To niezwykłe miejsce tworzy ponad dwieście wiekowych dębów, rosnących wzdłuż wału przeciwpowodziowego Odry. Drzewa osiągają imponujące rozmiary i stanowią idealne siedlisko dla wielu rzadkich gatunków owadów saproksylicznych, których życie związane jest z dojrzałymi i zamierającymi drzewami. Dla kozioroga dębosza jest to prawdziwa ostoja, mająca ogromne znaczenie dla zachowania krajowej populacji tego gatunku.

Czy powódź zagroziła tej cennej ostoi?

Po ostatniej powodzi z niepokojem obserwowałem sytuację tego miejsca. Przez wiele miesięcy teren wzdłuż wału pokrywały folie przeciwpowodziowe oraz worki z piaskiem, które szczelnie przykrywały znaczną część podłoża. Obawiałem się, że długotrwałe zabezpieczenia oraz intensywne prace mogą negatywnie wpłynąć zarówno na kondycję starych dębów, jak i na lokalną populację kozioroga dębosza.

Na szczęście tegoroczna wizyta przyniosła bardzo dobre wiadomości. W alei ponownie można było zaobserwować dorosłe chrząszcze, co pozwala mieć nadzieję, że populacja przetrwała trudny okres. Wszystko wskazuje na to, że to wyjątkowe miejsce nadal skutecznie pełni swoją rolę jako jedna z najważniejszych ostoi kozioroga dębosza na Dolnym Śląsku i w Polsce.

Dlaczego warto chronić stare dęby?

Stare dęby są czymś znacznie więcej niż tylko elementem krajobrazu. Stanowią siedlisko dla setek gatunków organizmów – od porostów i grzybów po ptaki, nietoperze i rzadkie owady. Kozioróg dębosz jest jednym z najlepszych przykładów gatunku, którego przyszłość zależy od zachowania takich drzew.

Każdy wiekowy dąb to niewielki ekosystem, którego nie da się zastąpić młodymi nasadzeniami. Ochrona pomnikowych alei i starodrzewów ma więc kluczowe znaczenie dla zachowania bioróżnorodności oraz naturalnego dziedzictwa naszego regionu.

Bzygi na lilii - makrofotografia z Rozarium w Głogowie

Bzygi na lilii – makrofotografia z Rozarium w Głogowie

To zdjęcie przedstawia bzyga (Syrphidae) podczas żerowania na pylnikach kwiatu lilii w Rozarium w Głogowie. Makrofotografia ukazuje niezwykłe detale owada – od dużych oczu złożonych, przez delikatne owłosienie ciała, aż po drobinki pyłku pokrywające pręciki kwiatu. Intensywne odcienie czerwieni, pomarańczu i żółci tworzą efektowne, naturalne tło, podkreślając piękno letniej przyrody.

Choć bzygi często są mylone z osami, są to pożyteczne owady zapylające, które odgrywają ważną rolę w ekosystemie. Dorosłe osobniki odwiedzają kwiaty w poszukiwaniu nektaru i pyłku, przyczyniając się do zapylania wielu gatunków roślin.

Fotografia została wykonana w Rozarium w Głogowie, które latem zachwyca bogactwem kwitnących roślin i przyciąga liczne gatunki owadów. To miejsce stanowi doskonały plener dla miłośników makrofotografii, fotografii przyrodniczej oraz obserwacji zapylaczy. Dzięki odpowiedniemu światłu i niewielkiej głębi ostrości udało się wyeksponować zarówno owada, jak i strukturę kwiatu, tworząc obraz pełen kolorów i detali.

Żeglarz na słoneczniku - spotkanie z jednym z najpiękniejszych motyli Polski

Żeglarz na słoneczniku – spotkanie z jednym z najpiękniejszych motyli Polski

Lato to czas, gdy przyroda zachwyca feerią barw i niezwykłą aktywnością owadów. Na fotografii uwieczniony został żeglarz (Iphiclides podalirius) – jeden z największych i najefektowniej ubarwionych motyli dziennych występujących w Polsce. Jego charakterystyczne, kremowożółte skrzydła z wyraźnymi czarnymi pasami oraz długie „ogonki” sprawiają, że jest gatunkiem łatwo rozpoznawalnym i niezwykle cenionym przez fotografów przyrody.

Motyl przysiadł na intensywnie żółtym kwiecie słonecznika, tworząc kontrastową, letnią kompozycję pełną naturalnych kolorów. Dodatkowym elementem kadru jest niewielki owad widoczny na płatku kwiatu, który podkreśla bogactwo życia toczącego się wokół jednej rośliny.

Żeglarz preferuje ciepłe, nasłonecznione miejsca – skraje lasów, łąki, sady oraz ogrody bogate w kwitnące rośliny. Coraz częściej można go spotkać również na terenach wiejskich, gdzie znajduje odpowiednie warunki do żerowania i rozmnażania. Każde spotkanie z tym wyjątkowym motylem jest doskonałą okazją do obserwacji i fotografowania jednego z najpiękniejszych przedstawicieli polskiej entomofauny.

Fotografia przyrodnicza pozwala uchwycić ulotne chwile i zwrócić uwagę na niezwykłe piękno owadów zapylających, które odgrywają kluczową rolę w zachowaniu równowagi ekosystemów. Takie kadry przypominają, jak cenna jest ochrona bioróżnorodności oraz naturalnych siedlisk motyli.

Faceliowe pole

Faceliowe pole i kilku jego mieszkańców

Faceliowe pole i kilku jego mieszkańców 🙂

Pole facelii tętni życiem od świtu do zmierzchu. Fioletowe kwiaty przyciągają dziesiątki zapylaczy – pszczoły, trzmiele, motyle i muchówki, które nieustannie krążą nad roślinami w poszukiwaniu nektaru. To właśnie z takich kwitnących pól powstaje ceniony miód faceliowy, wyróżniający się jasną barwą, delikatnym smakiem i subtelnym kwiatowym aromatem. Wśród gęstych łodyg schronienie znajdują także pająki, chrząszcze i drobne ptaki. Facelia nie tylko zachwyca kolorem, ale jest też prawdziwą oazą bioróżnorodności, wspierającą lokalną przyrodę i pomagającą owadom przetrwać najcieplejsze miesiące roku.

ps. Cały czerwiec głosujemy na Drzewo roku 2026 🙂 Dąb Folwarczny z Głogowa: www.drzeworoku.pl – Jeżeli chciałbyś mnie wspierać w mojej pasji, to można postawić mi wirtualną „kawę” pod adresem https://buycoffee.to/kopij/ 🙂

Motyl na facelii - roślina
Motyl na facelii - roślina
zadrzechnia czarnoroga (Xylocopa valga)

Zadrzechnię fioletowa (Xylocopa violacea) oraz czarnoroga (Xylocopa valga) w jednym miejscu

W ogrodach na Wzgórzach Dalkowskich w Centrum Hortiterapii – Ogrody Zmysłów na Wzgórzach Dalkowskich udało się zaobserwować coś naprawdę wyjątkowego – zadrzechnię fioletową (Xylocopa violacea) oraz zadrzechnię czarnorogą (Xylocopa valga) w jednym miejscu. Takie spotkanie to rzadkość, ponieważ oba gatunki należą do największych i jednocześnie najrzadszych dzikich pszczół w Polsce.

Zadrzechnie żyją samotnie i zakładają gniazda w martwym drewnie, drążąc w nim charakterystyczne korytarze. Choć ich rozmiar i głośne brzęczenie mogą budzić respekt, są łagodne i niezwykle pożyteczne – odgrywają ważną rolę w zapylaniu roślin.

Ich obecność to znak, że mamy do czynienia z miejscem o wysokiej wartości przyrodniczej – dzikim, różnorodnym i przyjaznym zapylaczom.

📸 Już w piątek (1 maja) zapraszam na spacer i warsztaty fotograficzne (godz. 15:30 – miejsce: ogrody w Dalkowie) – spróbujemy wspólnie uchwycić te niezwykłe owady w ich naturalnym środowisku.

zadrzechnia fioletowa (Xylocopa violacea)

——

W maju wybieram się do Puszczy Białowieskiej. Przygotuję dla Was obszerną relację🙂 Zorganizowałem zbiórkę: https://buycoffee.to/kopij/puszcza – za wsparcie z góry dziękuję – wyprawa odbędzie się bez względu na wynik zbiórki 🙂

zadrzechnia fioletowa

Wyprawa do Puszczy Białowieskiej – Zbiórka na Marzenia

Mała wiosna tętni życiem 🙂 Motyle, pszczoły, zadrzechnia fioletowa (nasza największa pszczoła) – w odwiedzinach w Ogrodach Zmysłów: Centrum Hortiterapii – Ogrody Zmysłów na Wzgórzach Dalkowskich

Moi drodzy na początku maja szykuje mi się urlop. Zamierzam spełnić jedno z moich fotograficznych marzeń i udać się w podróż do Puszczy Białowieskiej, kto wie może spotkam żubry? Będziemy wędrować razem z PoDuszka i na pewno przygotuję Wam szczegółową relację z tej wyprawy 🙂

Jeżeli chcielibyście wesprzeć mnie i odciążyć trochę mój budżet przygotowałem zbiórkę celową: https://buycoffee.to/kopij/puszcza – za każde wsparcie z góry dziękuję – wyprawa odbędzie się bez względu na wynik zbiórki 🙂

rusałka admirał na pięknym krzewie róży

Rusałka admirał na krzewie róży

Na zdjęciu rusałka admirał na pięknym krzewie róży, Dalków, teren Fundacji Na Rzecz Rodziny i Rewitalizacji Polskiej Wsi, dolnośląskie. A do zdjęcia dziś także wiersz.

Przystanę choć na chwilę
i dostrzegę wolę życia
krótki moment kiedy natura
nie mając widza
sama siebie podziwia


ukryta moc motyli
latają opętane tym pięknem
muszą wykorzystać maksymalnie
każdą sekundę
swojego krótkiego istnienia


ja człowiek
homo velocitas
ubrany po uszy w technologię
zrobiłem mu zdjęcie
uchwyciłem ten moment


a jutro?
zatrzymam się i będę podziwiał
czy obrosnę w pychę
nad ładnymi kolorami
w monitorze…