Fruczak gołąbek – niezwykły motyl, który wygląda i lata jak koliber

Fruczak gołąbek – niezwykły motyl, który wygląda i lata jak koliber

Wrześniowe popołudnia na Wzgórzach Dalkowskich potrafią zaskoczyć niezwykłymi spotkaniami. Jednym z najbardziej widowiskowych mieszkańców późnego lata jest fruczak gołąbek (Macroglossum stellatarum) – niezwykła ćma dzienna z rodziny zawisakowatych, którą wiele osób bierze za kolibra. To właśnie tego niezwykle szybkiego owada udało mi się sfotografować w Centrum Hortiterapii – Ogrodach Zmysłów w Dalkowie, gdzie intensywnie odwiedzał kwitnące rośliny w poszukiwaniu nektaru.

Fruczak gołąbek to prawdziwy mistrz lotu. Potrafi zawisać nieruchomo nad kwiatami, błyskawicznie poruszając skrzydłami nawet kilkadziesiąt razy na sekundę. Dzięki długiej ssawce sięga do głębokich kielichów kwiatów, nie siadając na nich ani na moment. Ten sposób pobierania nektaru sprawia, że wygląda niemal identycznie jak koliber, choć w rzeczywistości jest motylem aktywnym za dnia.

Dlaczego fruczak gołąbek jest tak trudny do sfotografowania?

To jeden z najbardziej wymagających modeli w fotografii przyrodniczej. Fruczak gołąbek jest niezwykle zwinny i bardzo szybki, a jego tor lotu zmienia się dosłownie w ułamku sekundy. Aby zamrozić ruch skrzydeł i zachować ostrość całego owada, trzeba korzystać z bardzo krótkich czasów naświetlania, często rzędu 1/2500–1/4000 s. Do tego dochodzi ciągły autofocus, szybka seria zdjęć i… ogromna dawka cierpliwości. Nierzadko wykonuje się dziesiątki lub setki ujęć, zanim pojawi się ten jeden idealny kadr.

Na zdjęciu fruczak zawisł nad kwiatami werbeny, tworząc dynamiczną scenę pełną ruchu i kolorów. To właśnie takie chwile sprawiają, że fotografia przyrodnicza potrafi być tak satysfakcjonująca.

Szybkość godna kolibra

Niewiele osób wie, że fruczak gołąbek podczas lotu potrafi osiągać prędkość nawet około 50 km/h. To imponujący wynik jak na motyla. Jeszcze bardziej niezwykłe są jego możliwości migracyjne – pod koniec września i w październiku opuszcza Polskę, pokonując nawet kilka tysięcy kilometrów, by zimować w cieplejszych rejonach południowej Europy i basenu Morza Śródziemnego. Do naszego kraju wraca zazwyczaj w maju, rozpoczynając kolejny sezon.

Ogrody Zmysłów w Dalkowie – jedno z najlepszych miejsc na spotkanie fruczaka

Jeśli mieszkacie w okolicach Głogowa, Polkowic czy Przemkowa, warto jeszcze wykorzystać ostatnie dni września i odwiedzić Ogrody Zmysłów w Dalkowie. To miejsce słynie z bogactwa kwitnących roślin, które przyciągają motyle, pszczoły i inne owady zapylające. O tej porze roku wciąż jest spora szansa, że spotkacie fruczaka gołąbka, obserwując jego niezwykły lot z bardzo bliskiej odległości.

Dla fotografów przyrody to doskonała okazja do ćwiczenia refleksu i techniki fotografowania owadów w locie. Dla miłośników natury – możliwość zobaczenia jednego z najbardziej fascynujących motyli występujących w Polsce.

Centrum Hortiterapii – Ogrody Zmysłów w Dalkowie to jedna z najciekawszych atrakcji przyrodniczych na Wzgórzach Dalkowskich, położona zaledwie kilkanaście kilometrów od Głogowa. To idealne miejsce na spacer, fotografię przyrodniczą i obserwację motyli, pszczół oraz innych owadów zapylających.

Adres: Centrum Hortiterapii – Ogrody Zmysłów Dalków 1 67-240 Gaworzyce woj. dolnośląskie

Dojazd z Głogowa

Z centrum Głogowa do Ogrodów Zmysłów jest około 18 km, a podróż samochodem zajmuje 20-25 minut. W miejscowości Dalków kieruj się na zabytkowy Pałac w Dalkowie – Ogrody Zmysłów znajdują się na terenie zespołu pałacowo-parkowego.

Paź żeglarz (Iphiclides podalirius) – jeden z najpiękniejszych motyli Polski

Paź żeglarz (Iphiclides podalirius) – jeden z najpiękniejszych motyli Polski

Paź żeglarz (Iphiclides podalirius) to bez wątpienia jeden z najbardziej efektownych motyli dziennych występujących w Polsce. Zachwyca charakterystycznym wzorem skrzydeł, długimi „ogonkami” oraz majestatycznym lotem, dzięki czemu od lat uznawany jest za jeden z symboli rodzimej entomofauny.

To zdjęcie wykonałem latem na Dolnym Śląsku, gdzie gatunek ten można spotkać na nasłonecznionych łąkach, skrajach pól, sadach oraz w pobliżu ciepłych zarośli bogatych w rośliny nektarodajne. Każde takie spotkanie jest wyjątkowe i pokazuje, jak bogata potrafi być przyroda naszego regionu.

Ślady walki o przetrwanie

Na pierwszy rzut oka motyl prezentuje się okazale, jednak uważna obserwacja pozwala dostrzec uszkodzenie tylnego skrzydła. To prawdopodobnie pamiątka po nieudanej próbie ataku drapieżnika, najczęściej ptaka. Mimo odniesionych uszkodzeń paź żeglarz nadal potrafi latać, pobierać nektar i uczestniczyć w rozrodzie. Natura niejednokrotnie pokazuje, jak niezwykłą zdolność przetrwania mają nawet tak delikatne stworzenia.

Paź żeglarz pod ochroną

W Polsce paź żeglarz jest gatunkiem objętym ścisłą ochroną gatunkową. Jeszcze kilkanaście lat temu należał do motyli spotykanych stosunkowo rzadko, choć obecnie lokalnie obserwuje się wzrost liczebności jego populacji. Nadal jednak pozostaje gatunkiem wymagającym odpowiednich warunków środowiskowych.

Największym zagrożeniem dla jego występowania są:

  • intensyfikacja rolnictwa,
  • stosowanie środków ochrony roślin,
  • zanikanie miedz, zakrzewień i tradycyjnych sadów,
  • utrata ciepłych, nasłonecznionych siedlisk.

Ochrona takich miejsc ma ogromne znaczenie nie tylko dla pazia żeglarza, ale również dla wielu innych gatunków motyli, pszczół i owadów zapylających.

Fotografia przyrodnicza z Dolnego Śląska

Fotografia przedstawia jednego z najbardziej rozpoznawalnych motyli Europy uchwyconego podczas spokojnego żerowania na kwiatach. Dla fotografa przyrody takie spotkania należą do najbardziej satysfakcjonujących, ponieważ pozwalają nie tylko stworzyć ciekawy kadr, ale również zwrócić uwagę na potrzebę ochrony cennych gatunków i ich siedlisk.

Mam nadzieję, że ten paź żeglarz sfotografowany na Dolnym Śląsku zachęci kolejne osoby do uważniejszego obserwowania otaczającej nas przyrody. Czasem wystarczy wybrać się na pobliską łąkę, aby odkryć prawdziwe przyrodnicze skarby.